Robienie zdjęć mam we krwi od kiedy przypadkiem trafiłem na kółko fotograficzne w Gdańsku na Zaspie. Miałem wtedy 11 lat i od pierwszych zajęć wsiąkłem po uszy w pstrykanie i siedzenie w ciemni – do tego stopnia, że przerobiłem łazienkę na laboratorium, co nie do końca ułatwiało życie reszcie domowników. Od tamtej pory nie rozstaję się z aparatem, w latach 90-tych zmieniłem markę Zenit na Nikon i tak zostało do tej pory. Moja edukacja fotograficzna nigdy się nie skończy, ponieważ człowiek lubi uczyć się o rzeczach, które go pasjonują. Kamieniem milowym była akredytowana przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Szkoła Fotografii WFH w Sopocie, której dyplom obroniłem w czerwcu 2013 roku. Od zawsze uwielbiałem robić portrety, można w nich bowiem odzwierciedlić osobowość modela. Odnajduję się też dobrze w reportażu, który polega na uchwyceniu najlepszego momentu. Połączenie tych dwóch gatunków daje znakomite rezultaty w postaci artystycznego reportażu ślubnego, w którym się specjalizuję.

Posiadam upoważnienie do fotografowania w czasie celebracji liturgicznych wydane przez Archidiecezjalną Komisję Liturgiczną w Gdańsku (nr 6/2014).